„Tańczmy” Igora Herbuta o dobrej myśli…

Kilka dni temu premierę miała solowa płyta Igora Herbuta o intrygującym tytule „Chrust”. Swoją drogą, jakie to ładne słowo! Sam artysta mówi o niej jako swoim pamiętniku z ostatnich miesięcy, które wniosły w jego życie radość związaną z ojcostwem. Nie znajdziemy tu radiowych przebojów, ale pełne emocji kompozycje i niezwykle osobistymi tekstami.

Takim przykładem jest choćby trzeci singiel „Tańczmy”.

Nie planowałem wypuszczać do utworu obrazu, ale po kilku tygodniach zamknięcia w domu, kiedy i mnie zaczęły dopadać różne troski, postanowiłem, pomyślałem, że muszę wrócić do tych emocji, które zawarłem w utworze pt. ,,Tańczmy” i podzielić się tym z Wami, abyście mogli i Wy nabrać sił. Obraz powstał w trzech mieszkaniach. Najpierw wspaniała tancerka Wiola i choreograf Patryk z DzikiStyl Company, sfilmowali siebie interpretacje utworu. To nie pierwszy raz, kiedy współpracujemy ze sobą, ponieważ Ci wspaniali artyści korzystali już wcześniej z mojej muzyki w ich spektaklach. Zawsze chcieliśmy wspólnie coś zrobić, ale czekaliśmy na odpowiedni, wyjątkowy moment. I o to jest. Drugie mieszkanie, to mieszkanie, w którym mieszkaMY. W tych niezaplanowanych kadrach widać wszystko. Nie muszę tłumaczyć. Trzecie mieszkanie, to mieszkanie naszych przyjaciół Ani i Andrzeja, wspaniałych reżyserów montażu, którzy połączyli te dwa światy, tworząc nowy, piękny świat, pełen symboli, emocji i uczuć – pisze Igor Herbut.