Kuba Badach w jubileuszowej trasie śpiewa Zauchę i nie odcina kuponów [ZDJĘCIA, RELACJA]

Jubileuszowe trasy mają to do sobie, że bazują na wspomnieniach i emocjach słuchaczy. Dla artystów to często powrót do albumów, które budowały ich pozycje i przyniosły przeboje wraz ze wszystkimi związanymi z tym przywilejami. Kuba Badach, kiedy 10 lat temu wydawał „Triubute to Andrzej Zaucha. Obecny” był już artystą docenianym z kilkoma przebojami na koncie.

Przez kolejne lata wracał do piosenek Zauchy dość regularnie. W wielką trasę ruszył jednak dopiero z okazji 10-lecia płyty. Koncert w Filharmonii Świętokrzyskiej pokazał, że Kuba do repertuaru Andrzeja Zauchy ma zarówno szacunek, sentyment (bo jako młodzian miał okazję współpracować z Artystą), ale przede wszystkim serce.

Jak żartował piosenki znacznie odbiegają od oryginałów, co spotkało się z wielkim entuzjazmem od publiczności. Zresztą to był jeden z tych koncertów, kiedy publiczność idealnie odczytuje intencje artystów i jest motorem do tego, co dzieje się na scenie. Muzycy towarzyszący Kubie pokazali absolutnie wielką muzyczną klasę. Nie ma się co dziwić, bo to jedni z najlepszych instrumentalistów w kraju. Każdy z nich miał w koncercie swój czas, co również w kontekście nie pozostaje bez znaczenia. Najlepiej było to słychać chyba w „Wymyśliłem ciebie”, piosence przed laty nagranej przez Zuchę z grupą Dżamble.

 

W całym koncercie było mnóstwo improwizacji i muzykowania. Nie oznacza to, że było poważnie i nudno. O nie! Kuba Badach to sceniczna gaduła, którego anegdoty zawsze kończy puetna:) Tak też było i w Kielcach. Nie zabrakło oczywiście wspólnego śpiewania „Byłaś serca biciem” czy nucenia do „Cest la vie”.   W badachowych koncertach zawsze szukam tanecznego pulsu. Tego rzecz jasna nie zabrakło. Świetnie zabrzmiały „Leniwy diabeł” i „Myśmy byli sobie pisani”.

Po entuzjastycznej burzy braw i niewymuszonych brawach na stojąco artyści powracali na scenę dwukrotnie. Na finał zagrali „Siódmy rok” , aż szkoda, że ta piosenka nie jest w podstawowym zestawie. Chyba, że zawsze kończy bis:) Idealnie się na to nadaje, tym bardziej, że większość osób odbierając ubrania w szatni po koncercie nuciła właśnie ten numer.

 

 

Kuba Badach – Tribute do Andrzej Zaucha. Obecny – Filharmonia Świętokrzyska – Kielce – 09.11.2019

Fot. Wojek Purtak/nakoncercie.pl

 

PS Podziękowania dla Good Taste Production za pomoc w realizacji relacji.

 

Linia Nocna w duecie z Kubą Badachem. Zobaczcie wideo zachęcające do psiej adopcji